Trzecia generacja domowej prasy do tłoczenia oleju na zimno – Yoda Third – wizualnie i użytkowo mocno odcina się od poprzedników: Yoda Oleum (YD-ZY-01C) i Yoda (YD-ZY-02A). Zaskakuje też niższą ceną względem starszych modeli – nietypowy ruch producenta, ale nie myl ceny z „gorszą jakością”: Third bywa realną konkurencją dla reszty półki.
(Oleum vs klasyczna Yoda: Oleum ma 5 programów, Yoda 7 – m.in. len i orzechy włoskie; Yoda ma czytelniejszy panel. Dalej „stara Yoda” = obie poprzednie linie łącznie.)
Wygląd i miejsce na blacie
Third jest:
- wyższa, bardziej owalna
- zajmuje mniej blatu
- do niskiej szafki: zdejmujesz pojemnik wsadowy (górę)
- rozkłada się wygodnie na dwie części – różne kombinacje przechowywania
- odpinany kabel – jak w poprzednikach, wciąż bardzo praktyczny
Czyszczenie i składanie – tu wygrywa Third
W starszej Yodzie mycie było już proste. W Third jest jeszcze prościej:
- podnieś osłonę
- odbezpiecz uchwyt wału
- wyciągnij cały wał tłoczący – jest na zewnątrz, bez zakamarków
Konstruktorzy maksymalnie odsłonili dostęp: widać wszystko, montaż i demontaż idzie szybko. W zestawie: rękawica do zdejmowania wału + szczoteczka.
Przyssawki na spodzie
Na start bywają irytujące (trzeba „odkleić” od blatu przy przestawianiu). Sens widać w pracy: przy tłoczeniu prasa lekko drga – przyssawki trzymają pozycję.
Panel: 3 przyciski zamiast 5–7 programów
Third ma tylko:
- włącz / wyłącz
- rewers (wycofanie produktu przy zablokowaniu)
- start / pauza tłoczenia
Bez programów pod typy nasion – obsługa jest dziecinnie prosta. Proces startuje szybciej (krótsze nagrzewanie wału). Wał ma gęstsze zwoje, co rekompensuje brak długiego nagrzewania i daje podobny efekt tłoczenia.
Parametry tłoczenia
- ok. 100 g surowca → ok. 2–4 minuty
- temperatura oleju nie przekracza 40°C (tłoczenie na zimno w sensie domowym)
- wydajność oleju: różnice vs stara Yoda minimalne, zwykle lekko na korzyść starszej wersji
Pojemniki na olej i wytłoki
Dopasowane kształtem do maszyny: wysokie i wąskie, żeby wejść pod wystający wał i nie rozsadzać blatu.
- pojemnik na olej: do 600 ml jednorazowo
- miarka co 50 ml – widać postęp na bieżąco
- w starej Yodzie pojemnik schowany w otworze: żeby odczytać ilość, trzeba często zatrzymać i wyciągnąć; bez tego tylko „na oko”; jest też mniejszy o ok. połowę
W obu generacjach: sitko na osad + wygodny lejek do zlewania oleju.
Wsad i czujnik pokrywy
- pojemność wsadowa podobna: ok. 400–450 g
- Third: zbiornik bardziej lejkowaty / pionowe ścianki – ziarna same zsuwają się w dół
- stara Yoda: płaski zbiornik + łopatka nasuwająca ziarna; czasem i tak trzeba otworzyć pokrywę i pomóc ręcznie
- czujnik bezpieczeństwa: start tylko przy zamkniętej pokrywie
Kolory
- Third – głównie biały, neutralny
- starsza Yoda – cała paleta: czerwona, zielona, pomarańczowa, czekoladowa, srebrna
Proces tłoczenia – co czuć przy pracy
Po starcie wał szybko wchodzi w temperaturę roboczą (krócej niż w starszych modelach). Nasiona z lejkowatego zbiornika zsuwają się same; olej spływa do wysokiego pojemnika z podziałką, wytłoki – do sąsiedniego. Sitko wyłapuje drobny osad, więc do butelki leci czyściejsza frakcja. Przy ok. 100 g surowca zegar pokazuje zwykle 2–4 minuty – wystarczająco szybko, by tłoczyć „na świeżo” do sałatki, a nie produkować litry „na zapas” (oleje z prasy i tak lubią krótkie życie).
Temperatura oleju poniżej 40°C trzyma sens tłoczenia na zimno: mniej degradacji wrażliwych kwasów niż przy mocnym grzaniu. Różnica wydajności względem starszej Yody bywa na korzyść poprzednika, ale w domowych porcjach to często różnica łyżeczki, nie pół butelki.
Rewers i bezpieczeństwo
Zablokowanie surowcem nie jest dramatem: przycisk rewersu wycofuje masę, potem wracasz do tłoczenia. Start dopiero przy zamkniętej pokrywie – czujnik pilnuje, by nie uruchomić wału „na otwarto”. Rękawica do zdejmowania wału przydaje się, gdy metal jest jeszcze ciepły po serii.
Porównanie w pigułce: Third vs „stara” Yoda
| Yoda Third | Yoda / Oleum | |
|---|---|---|
| Panel | 3 przyciski | 5–7 programów pod nasiona |
| Start | szybsze nagrzewanie | dłuższe, programowane |
| Mycie | wał na zewnątrz, zero zakamarków | łatwe, ale mniej „otwarte” |
| Pojemnik oleju | 600 ml, miarka 50 ml, widać na bieżąco | mniejszy, schowany, odczyt po wyjęciu |
| Wsad | 400–450 g, lejkowaty zbiornik | podobna masa, płaski + łopatka |
| Blat | owalna, wyższa, mniej miejsca | szersza sylwetka |
| Cena (w momencie debiutu) | zwykle niższa | wyższa półka |
| Kolory | głównie biel | bogata paleta |
| Wydajność oleju | bardzo dobra | często minimalnie wyższa |
Dla kogo która generacja
Wybierz Third, jeśli:
- chcesz codziennie świeży olej bez studia programów
- mycie „na wdechu” decyduje, czy w ogóle będziesz tłoczyć
- cenisz wygodny odczyt ilości oleju i kompakt na blacie
Zostań przy Yoda/Oleum, jeśli:
- lubisz dedykowane programy (len, orzechy włoskie itd.)
- maksymalna wydajność z porcji jest dla Ciebie świętością
- chcesz kolor inny niż biel
Obie linie trzymają odpinany kabel, sitko na osad i logikę tłoczenia na zimno. Third nie unieważnia poprzedników – po prostu obniża próg wejścia do nawyku „świeży olej z prasy”.
Werdykt
Zmiany w Third idą w stronę komfortu codziennego: prostszy panel, szybszy start, łatwiejsze mycie, czytelniejszy pojemnik 600 ml, kompakt na blacie. Jeśli liczysz każdą kroplę oleju z trudnych nasion i kochasz programy – stara Yoda/Oleum wciąż ma argumenty. Jeśli chcesz tłoczyć regularnie bez kombinowania, Third jest ustawiony pod nawyk, a nie pod pokaz na raz w miesiącu. W dłuższej perspektywie to właśnie regularność – a nie pojedynczy „rekord wydajności” – przekłada się na talerz i samopoczucie.

